
Koniec nowego świata, czyli prolegomena do wieczności
- Autor: Wiesław W. Fałkowski
- Tytuł: Koniec nowego świata, czyli prolegomena do wieczności
- Forma: poezja / wiersze
- Dostępność: paperback / hardcover
- ISBN — 979-8361831029
- Długość: 135 stron
O książce
Z okładki książki Koniec nowego świata… patrzą czyjeś oczy dziewczęce – uważnie, niewinnie, jakby smutno. Poniżej owalny kamień ocieka czarnymi strugami – jakiegoś brudu? A może metaforycznego smutku? Wiersze są zamieszczone w czterech częściach tomiku. Ilustracje do niektórych utworów przyciągają uwagę interesującą różnorodnością formy…
Maria Mańkowska – Przedsłowie
Tu można kupić książkę:

Dlaczego warto (prze)czytać Koniec nowego świata, czyli prolegomenę do wieczności – tomik wierszy Wiesława Fałkowskiego „Koniec nowego świata, czyli prolegomena do wieczności” to drugi autorski tomik wierszy Wiesława Fałkowskiego. Pierwszy nosi tytuł Siedem stopni miłości. Obydwa tomiki zostały wydane po raz pierwszy w 2017 roku, w Inowrocławiu. Fałkowski dał się poznać wcześniej jako poeta publikujący swe wiersze w licznych antologiach i w internetowych grupach poetyckich. Jest on także autorem tekstów piosenek, których źródłem są jego wiersze. W ramach Remi & Falko Project współpracuje z kompozytorem i wokalistą Remi Juśkiewiczem oraz
z innymi muzykami i poetami zamieszkującymi głównie w Anglii. Zarówno tam, jak i w Polsce odbyło się kilka udanych koncertów piosenek poetyckich. Warto dodać, że niektóre z tych piosenek znalazły się na Listach Przebojów Radia Polisz Czart, a kilka osiągnęło na nich wysokie miejsca. Twórczość Fałkowskiego rozwija się w różnych dziedzinach artystycznych, nie tylko
w poezji. Między innymi jego autorstwa są interesujące projekty okładek obu tomików wierszy oraz zamieszczone w nich ilustracje. Poeta jest również zamiłowanym fotografem.
Z okładki książki Koniec nowego świata… patrzą czyjeś oczy dziewczęce – uważnie, niewinnie, jakby smutno. Poniżej owalny kamień ocieka czarnymi strugami – jakiegoś brudu? A może metaforycznego smutku? Wiersze są zamieszczone w czterech częściach tomiku. Ilustracje do niektórych utworów przyciągają uwagę interesującą różnorodnością formy…
Część pierwsza – Impromptus stanowi swoiste preludium do następnych wierszy. To kilka lirycznych utworów o improwizacyjnym charakterze,
w większości których występują nawiązania do muzyki klasycznej. „Słychać” w nich, bowiem, utwory Szopena, symfonie Beethovena, a także impromptu Schuberta. Gdyby czytać przy tej muzyce wiersze, o których mowa, można wyraźniej usłyszeć, co bohaterowi w duszy gra. A w niej – niewyraźny obraz doznań porusza, dom leży w gruzach, raj – utracony. Łzy, rany, bezlitosne sumienie, karty czarne, mroczne życie. W Impromptus wyróżnia się, swą pogodną tęsknotą i miłosnym oczekiwaniem, piękna, liryczna Kołysanka ( frag.):
kiedy z wiatrem powrócę
do domu
do ciebie
zaparzę herbatę taką jaką lubisz
a Ty zagraj Berceuse
opus pięćdziesiąte siódme Szopena
i zaśniemy szczęśliwi
Wróćmy do tytułu tomiku wierszy. Zapowiada on poważną tematykę utworów. Ma ona charakter eschatologiczny, a także egzystencjalny
– w postrzeganiu siebie i widzeniu świata przez bohatera lirycznego. Jednak poeta do tej tematyki podchodzi różnie. Jak? Zachęcam do czytania wierszy, zapewniając, że Czytelnik nie pozostanie w nich pogrążony
w powadze tematu.
Drogi Czytelniku, ile myśli, skojarzeń i refleksji są w stanie wywołać wiersze
z Końca nowego świata… Tematyka jest nośna i dotyczy każdego z nas. Życie – koniec świata nowego (a może to każdy etap życia ma swój i początek,
i koniec?) – śmierć – wieczność. Takie rozważania mogą nie mieć końca. Warto jest pochylić się nad wierszami z własnym bagażem doświadczeń, własnymi przekonaniami, by może podyskutować z bohaterem lirycznym. Zgodzić się z nim lub nie. Wyłożyć swoje argumenty. A może dopiero otworzyć się na nowy dla siebie temat. A jak widać będzie nie tylko na poważnie. Wiersze potrafią też Czytelnika rozśmieszyć, rozbawić, zachwycić lub zadrwić z kogoś lub czegoś, a tym samym przełamać powagę życia, śmierci i wieczności.
A więc do lektury, Drogi Czytelniku.
Życzę, by była ona miła i owocna.
autor recenzji: Maria Mańkowska
Przeczytaj fragment książki „Budząc się na brzegu rzeki Gade”
